# Przed kolejnym skokiem.

**Chyba wszystko na jutro uszykowane. Dziś wyczerpałem (mam nadzieję) zapas
pecha. Powinno się udać.**

W poniedziałek wykonaliśmy z Głównym Technologiem oraz Otharem małą
nadleweczunieczkę, albowiem okazało się, iż beton opadł w niektórych
miejscach poniżej strzemion. Niby nie szkodzi bardzo, ale jakoś tak
nieelegancko. A i Kierownik Budowy bardzo naciskał, a nam się bardzo nie
chciało. Ale jednak kupiłem w poniedziałek 6 worków cementu portlandzkiego
i 2 worki zużyliśmy mieszając beton w starej wannie. Jutro zobaczę, jak to
wyszło, bo kończyliśmy po ciemaku.

We wtorek udałem się na zakupy: szczoty do smarowania masą dyspersyjną
ścianek fundamentowych - 4 sztuki, pędzle ławkowce do smarowania olejem
metalowych szalunków - 2 sztuki, pręty gwintowane fi 12mm, metrowe - 5 sztuk,
nakrętki na pręty - 20 sztuk, tyleż podkładek fi 45x12mm. A to do zrobienia
kotew na podwaliny.

Dziś, czyli w środę była przerwa technologiczna, wykorzystałem ją na
zużycie nagromadzonych zapasów pecha. I tak, na porannym treningu coś mnie
załupało w kolanie, więc nie dokończyłem dystansu. Po drodze do pracy
dałem się uderzyć w bok jakiejś audicy. Kierowca na szczęście uznał
swoją winę - wymusił pierwszeństwo skręcając w lewo na czerwonym - i
podpisał stosowne oświadczenie. Na koniec dostałem telefon od Najlepszej z
Żon, że ma gorączkę i mam przyjeżdżać zająć się przychówkiem. I tak
minął ten dzień.

Oby jutro i pojutrze, i po pojutrze już wszystko poszło gładko. A w planach
mam: zakupić elementy kanalizacji podziemnej, zapłacić i przywieźć
podwalinę impregnowaną ciśnieniowo, odebrać szalunki, wykonać szalunki,
wykonać wylewkę (sobota), odebrać fakturę za folię, znaleźć gdzieś w
sumie 50mb rury PE do doprowadzenia wody, jakąś tańszą rurę na rurę
osłonową kabla elektrycznego... Zapomniałem, co jeszcze. Na szczęście jest
Główny Technolog i telefony komórkowe.


📅 śro 28 marca 2007


=> ./index.gmi ↩ Index (Strona główna)

=> ./category/blog-budowy-domu.gmi 📁 Blog budowy domu
=> ./tag/budowa.gmi #Budowa